Niemożliwe! Mój pies ma pchły?

Niestety od wiosny do jesieni takie słowa często słyszą groomerzy, zdarza się to także zimą. Wielu osobom wydaje się, że ich wychuchany pupil, chodzący głownie na smyczy i nie zadający się z „podejrzanym” psim towarzystwem nie jest narażony na inwazje tych insektów. Nic bardziej mylnego.  Pchły występują powszechnie w naszym otoczeniu, szczególnie w miastach gdzie jest sporo wolno żyjących kotów.

 

Pchły dość rzadko przeskakują z jednego osobnika na innego, natomiast w swoim cyklu rozwojowym składają jaja, które opadają ze zwierzęcia dosłownie wszędzie - zarówno na trawnikach, w chaszczach w parku, piaskownicy jak i w domu. Z jaj w środowisku wykluwają się larwy, które przechodzą najpierw w postać poczwarki a następnie dojrzałego osobnika, który czeka na swojego żywiciela (w miastach jest to najczęściej kot lub pies) i gdy tylko wyczuje jego obecność natychmiast na niego wskakuje. Mieszkania są idealnym miejscem do rozwoju pośrednich form pcheł ponieważ stronią one od światła i wyjątkowo dobrze im w szparach podłogi czy głębszych warstwach dywanów. W środowisku mieszkania zimą nie grozi im mróz więc mogą swobodnie rozmnażać się także o tej porze roku. Jeśli więc znajdziesz na psie jedna pchłę, możesz przypuszczać, że zdążyła ona złożyć jaja, z których w twoim domu wylęgną się następne pokolenia. 

 

Dlaczego tak ważne jest zwalczanie pcheł? Pasożyty te nie tylko dokuczają zwierzętom powodując świąd, odczyny alergiczne i stany zapalne skóry ale co gorsza przenoszą jaja psiego tasiemca. Pies wygryzając pchły zjada je wraz z jajami tasiemca i dodatkowo zyskuje kolejnego groźnego dla jego zdrowia pasożyta. Psim tasiemcem może zarazić się także człowiek. Ponieważ do zarażenia tasiemcem psim może dojść tylko przez zjedzenie pchły takie zarażenie rzadko zdarza się u osób dorosłych jednak u dzieci jest znacznie bardziej prawdopodobne – narażone są szczególnie małe dzieci, które maja zwyczaj często wkładać paluszki i przedmioty do buzi i mogą przy takiej okazji przypadkowo połknąć pchłę.

 

Kolejny powód to występujące u wielu psów alergiczne pchle zapalenie skóry (APZS) - psy i koty z tym schorzeniem reaguują ostrą bardzo swędzoącą wysypka na ukąszeia pcheł, rozdrapywane krostki potrafia zamienic sie nastepnie w zywe rozległe rany. To bardzo boelsna i dkuczliwa przypadłośc i znowu jak w przypadku tasiemca wystarczy zaledwie jedna pchła, który ukąsi  naszego pupila. Wielu włascicieli psów szuka przyzyn alergii w pożywieniu podczas gdy sprawdzenie daty ostatniego odpchlenia i czy nie ma śladów bytowania na zwierzęciu pcheł powinno byc pierwszą czynnością ktora nalezy przeprowadzić w razie wystąpienia świądu i wysypki.

 

Co robić w przypadku stwierdzenia u psa choć jednej pchły? Koniecznie użyć specjalistycznego środka typu Frontline, Advantix, Fiprex, Sabunol lub innego o działaniu biobójczym na insekty. Przerywają one cykl życiowy pcheł i działają do 4 tygodni. Tym samym zlikwidujemy nie tylko pchły bytujące na zwierzęciu ale także te, które przebywają w otoczeniu i te, które dopiero się w wylęgną w legowisku, dywanie czy szparach podłogi. Pamiętaj, że wykąpanie psa w szamponie przeciw pchłom zlikwiduje problem tylko pcheł bytujących na psie natomiast nie zaradzi na jaja i larwy bytujące w otoczeniu.  Bez zastosowania właściwego preparatu problem powróci po kilku dniach. Dodatkowo po odpchleniu należy zawsze psa odrobaczyć. Stosowanie specjalistycznych preparatów przeciw insektom jest konieczne praktycznie przez cały rok nie tylko ze względu na zapobieganie inwazji pcheł ale także ze względu na działanie zabójcze i odstraszające na kleszcze, które obecne są także w miastach a przenoszą wiele groźnych dla zwierząt chorób. Koszty leczenia zwierzęcia z babeszjozy (powszechnie przenoszonej przez kleszcze) znacznie przewyższają koszty regularnego stosowania odpowiednich preparatów. W naszym salonie dostępne są zarówno preparaty przeciwko pchłom i kleszczom jak i środki na odrobaczenie.

 

06 stycznia 2016